Ta strona korzysta z plików cookie. Korzystamy z plików cookies zapisujących dane użytkownika. Przeglądając naszą stronę wyrażasz zgodę na ich używanie. Według obecnie obowiązujących przepisów prawa możesz je wyłączyć zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej »
zamknij
Artykuł: Skażenie estrogenowe - a kondycja męskiego zdrowia

Po raz kolejny nasz punkt wyjścia stanowi szczególna cecha układu endokrynnego mężczyzn – jego podatność na czynniki zakłócające fizjologiczne procesy produkcji, uwalniania i metabolizmu hormonów.

W poprzednim artykule omówiliśmy najistotniejsze elementy związane z naszym stylem życia, które mogą przyczyniać się do zaburzeń w tym obszarze i które fundamentalnie wiążą się ogólnym stanem zdrowia i jakością życia.

Dziś skupimy się innym ważnym aspekcie, o bardziej “zewnętrznym” charakterze.

Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, wraz z intensywnym rozwojem wielu gałęzi przemysłu,  w naszym środowisku pojawiła się olbrzymia ilość syntetycznych związków, które na wielu różnych poziomach okazują się dla nas toksyczne.

Coraz wyraźniej widać, że część z nich ma szczególnie negatywny wpływ na gonadalny układ hormonalny mężczyzn.

Niepokojący jest zarówno zakres tego wpływu, jak i jego zasięg. Patologiczne zjawiska z udziałem syntetycznych substancji mogą zachodzić już na poziomie życia płodowego.

O ile pojawianie się zmian w męskim układzie endokrynnym nie jest zjawiskiem nowym, o tyle skala w jakiej dziś występuje jest dotąd niespotykana.

Jednym z ważniejszych problemów wiązanych z tym zjawiskiem jest fakt, że duża część substancji zaburzających produkcję i metabolizm androgenów to syntetyczne estrogeny lub ich analogi (wykorzystywane nie tylko w terapiach hormonalnych kobiet, ale też w licznych uprawach i hodowlach). 

Wchłaniane do męskiego organizmu bezpośrednio z żywnością czy wodą powodują zachwianie równowagi na poziomie hormonów płciowych.

Problem wydaje się na tyle powszechny, że niektórzy mówią nawet o „estrogenowym skażeniu środowiska”, które dotyka również samców innych gatunków - zwierząt wodnych czy ptaków.

Dodatkową trudnoś stanowią tu ograniczone możliwości określenia minimalnego „bezpiecznego” stężenia, bo duża siła działania związków estrogennych ujawnia się często przy ich śladowych ilościach.

Kolejna komplikacja to fakt, że substancje syntetyczne są dla naszego organizmu obce, w związku z czym ma on niewielkie możliwości ich metabolizowania i wydalania, przez co może dochodzić do ich kumulacji w różnych tkankach, a potencjalne długotrwałe skutki ich oddziaływania są trudne do przewidzenia.

Wśród substancji najlepiej poznanych w kontekście negatywnego wpływu na męski gonadalny układ hormonalny znajdują się: dioksyny związane m.in z produkcją pcv; polichlorowane bifenyle (PCB), mimo zaprzestania produkcji wciąż obecne  w środowisku, bisfenol A, wykorzystywany jako powłoka metalowych puszek i wielu produktów plastikowych, w tym opakowań żywności; ftalany - znajdujące się  w giętkich/miękkich materiałach plastikowych (w tym w produktach dla niemowląt! np. gryzakach); liczne pestycydy, alkilofenole, wykorzystywane do produkcji detergentów powszechnie używanych w gospodarstwach domowych; parabeny - stosowane jako konserwanty kosmetyków i niektórych leków.

Duża część tych substancji łatwo przedostaje się do organizmu i jako analogi estrogenów powodują u mężczyzn zachwianie równowagi hormonalnej, część upośledza spermatogenezę, czy nawet działa toksycznie na jądra.

Wśród skutków zaburzeń endokrynologicznych związanych ze skażeniem środowiska wymienia się systematyczny wzrost występowania wad rozwojowych w układzie rozrodczym męskich noworodków oraz zachorowań na raka jądra i prostaty. Co istotne, istnieją bardzo duże zbieżności między statystykami zapadalności na raka jądra a danymi na temat wzrostu produkcji substancji syntetycznych w różnych gałęziach przemysłu (dane amerykańskie).

Obserwuje się również narastające problemy z płodnością, nawet u młodych mężczyzn czy funkcjami seksualnymi, w tym zaburzenia erekcji.

Mamy oczywiście do czynienia również ze stale rosnącą liczbą rozmaitych chorób cywilizacyjnych, które nie są bezpośrednio wiązane z zaburzeniami na poziomie endokrynologicznym.

Jakie kroki mogą podjąć Panowie, aby ograniczyć negatywny wpływ tych syntetycznych substancji na działanie swojego układu hormonalnego?

Naturalnie, starać się maksymalnie redukować kontakt z nimi.

W codziennych życiu, szczególnie duże znaczenie będzie miało wprowadzenie następujących nawyków:

  • Ograniczenie kontaktu z plastikiem, w tym zwłaszcza unikanie spożywania jedzenia i napojów z plastikowych opakowaniach, w których powszechnie występuje bisfenol A. Niestety związek ten przechodzi do żywności i jest to szczególnie nasilone przy podwyższonej temperaturze. Zdecydowanie lepiej sprawdzi się tutaj np. szkło.
  • Troska o możliwie “czystą” i nieprzetworzoną dietę, kupowanie żywności ze sprawdzonych źródeł.
  • Stosowanie kosmetyków, detergentów i środków czystości o maksymalnie naturalnym, prostym składzie, lub korzystanie z tradycyjnych, nie mniej skutecznych metod np. z zastosowaniem sody czy octu.
  • Rozsądne stosowanie leków z grupy NLPZ, antybiotyków, statyn a także części farmaceutyków działających na układ sercowo-naczyniowy i leków psychiatrycznych

 

 

Źródła:

S.H. Buhner., Naturalny Testosteron.

B. Biernacki i wsp., Czynniki antropogeniczne a układ endokrynny, Życie Weterynaryjne 2015/ 90(11)